Obrazy sprzedane lub podarowane.

Oczywiście to tylko niektóre, w dodatku nie zawsze te najlepsze. Wiele malowałam w pośpiechu, by zdążyć z prezentem, czy też wywiązać się z zamówienia. Czasem zapomniałam sfotografować, czasem baterie w aparacie były wyczerpane. Ot, życie.